Szaty liturgiczne - wprowadzenie liturgiczne
sobota, 28-01-2023 | dodał: Administrator
Szaty liturgiczne są znakiem, że osoby pełniące poszczególne posługi czy funkcje nie reprezentują siebie samych. Szata podkreśla, że nie jest to rzeczywistość ani osobista ani prywatna, ale ukazuje jednoznacznie na Boski wymiar sprawowanej liturgii. Współczesne szaty liturgiczne są wypadkową dobrze rozumianej tradycji interpretującej istniejące formy szat oraz ich symbolikę, obowiązujących przepisów liturgicznych i aktualnych osiągnięć technologicznych stosowanych w produkcji materiału oraz techniki wytwarzania samej szaty. Te kryteria to swoiste drogi, którymi przemierza proces kształtowania się szat liturgicznych.
Tradycja Kościoła w zakresie szat liturgicznych
Przekazy biblijne odnośnie do szat liturgicznych są wyjątkowo skąpe. Chrześcijaństwo starożytne generalnie nie znało specjalnych strojów, gdyż o miejscu i roli człowieka w liturgii nie decydowała zewnętrzna szata, lecz zajmowane miejsce pośród zgromadzenia. Zdecydowana większość informacji na ten temat pochodzi z obszaru nauczania pozabiblijnego. Obecność szat liturgicznych ma swoje głębokie korzenie w praktyce noszenia szat zarówno w tradycji rzymskiej, jak i greckiej. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa szaty, które nosił kapłan sprawując czynności liturgiczne, zasadniczo nie różniły się od zwykłego, codziennego stroju. Jednak do sprawowania świętych tajemnic przedstawiciele kleru przywdziewali strój świąteczny, podkreślając w ten sposób odmienną - w stosunku do codzienności - naturę sprawowanej liturgii. Zasadniczo była to tunika z rękawami (tunica talaris), ozdobiona i przepasana dwoma purpurowymi paskami (clavi). Szata ta miała formę fałdowanej narzuty (pallium). Do całości stroju liturgicznego należały też nakładane na nogi sandały.
Od IV w. zasadniczą szatą jest paenula, która stała się wówczas bardzo modna. Była to szata, która okrywała już całe ciało. Stanowi ona pierwotną formę ornatu, którego boki mocniej lub słabiej przykrawano, co miało zapewnić większą swobodę ruchom rąk. Już w V w. zaczęto skracać rzymskie stroje, co pozwalało na łatwe odróżnienie od stroju codziennego i było zarazem oznaką stanu duchownego. Od IX stulecia szaty używane podczas celebracji liturgii były wcześniej poświęcone. W średniowieczu szatom przypisano szczególną symbolikę. Odnosi się ona do Chrystusa, Jego męki albo dyspozycji moralnej człowieka, który miał daną szatę włożyć na siebie.
Najstarszą szatą liturgiczną, o której znaleźć można świadectwa, jest alba. Nazwa odnosi się nie do formy czy kroju szaty, ale odwołuje się do jej białej barwy będącej świadectwem czystości serca. Alba ma swoją, bogatą i ciekawą historię. O tej szacie wzorowanej na rzymskiej tunice wspomina 41. kanon synodu kartagińskiego z 398 r. Natomiast w IX w. papież Leon IV polecił sprawować Eucharystię w specjalnie przygotowanych do liturgii albach. Pod koniec X stulecia pojawiły się alby jedwabne, a w kolejnych dwóch stuleciach ozdabiano je złotymi lub jedwabnymi haftami, które przyszywano z dołu, z tyłu, z przodu oraz na rękawach. W XII w. zdecydowana większość szat liturgicznych była już powszechnie znana. W wiekach XV i XVI wystąpiły pewne tendencje wprowadzania zmian w kroju szat, które ze względów praktycznych zaczęto skracać. W kolejnych stuleciach przyozdabiano je haftem białym lub wycinanym, a od XVII w. ozdabiano tiulem i koronkami. Od czasów późnego średniowiecza alba była szatą zastrzeżoną dla biskupów, prezbiterów, diakonów oraz subdiakonów.
Symbolika szat liturgicznych
Wymowa szaty liturgicznej jest bardzo bogata. Spośród wielu znaczeń, należy zwrócić uwagę na kilka istotnych momentów. Szata człowieka - obok pożywienia i dachu nad głową - jest nieodzownym warunkiem ludzkiego życia. Boże błogosławieństwo sprowadza chleb i odzienie, zaś głód i nagość jako rezultat braku szaty, jest znakiem przekleństwa. W zrozumieniu treści bogactwa szaty liturgicznej przychodzą nam z pomocą liczne świadectwa biblijne, pochodzące zwłaszcza z listów św. Pawła. Teksty te można traktować szeroko, jako interpretacje nie tylko szat biskupa czy prezbitera, lecz każdej szaty używanej podczas sprawowania świętych misteriów.
W liście do młodego Kościoła w Galacji obecność szaty w sposób bezpośredni przywodzi na myśl teksty, które mówią o przyoblekaniu się w Chrystusa: "Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa" (Ga 3,27). W Liście do Rzymian ten obraz związany jest z wyraźnym przeciwieństwem dwóch modeli życia. Z jednej strony jest to obraz tych, którzy tracą życie na zabawach i hulankach, na rozpuście i wyuzdaniu. Apostoł Narodów przestrzega przed takim życiem i uzasadnia, że przeciwieństwem tego modelu jest droga życia chrześcijańskiego: nie czyńcie tego, lecz "przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom" (Rz 13,14). W Liście do Efezjan ta sama prawda została ujęta jeszcze bardziej zasadniczo w perspektywie antropologii nowego człowieka: [trzeba] "przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i nowej świętości" (Ef 4,24). W tym samym duchu należy rozumieć tekst kierowany do gminy chrześcijańskiej w Kolosach: "[boście] przyoblekli nowego [człowieka], który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu [Boga], na obraz Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich [jest] Chrystus" (Kol 3,10n).
Należy przypuszczać, że owo wyobrażenie przyoblekania się w Chrystusa rozwinęło się w analogii do tradycji zakładania masek kultowych danego bóstwa podczas obrzędów misteryjnych. U św. Pawła nie chodzi już o maskę i związany z nią rytuał, lecz o proces wewnętrznej przemiany, którego celem jest odnowienie człowieka i rzeczywiste upodobnienie się do Boga. Jednocześnie owo przyobleczenie się oznacza jedność pomiędzy ludźmi, która dokonuje się na drodze nieustannego przezwyciężania wszelkich podziałów, wyrosłych i wciąż wyrastających z dziejów ludzkiego grzechu. To Pawłowe wyobrażenie przyoblekania się w Chrystusa jest zatem obrazem dynamicznym, skierowanym na przemianę człowieka i świata, na nową ludzkość. O tym upodabnianiu się do Chrystusa i o nowej wspólnocie przypomina właśnie szata liturgiczna. Jest ona wyzwaniem dla wszystkich uczestników zgromadzenia liturgicznego. Przewodniczącemu danego zgromadzenia ma przypominać o postawie otwarcia na innych i dziękczynienia Bogu za dar wewnętrznej odnowy. Zaś wobec wszystkich uczestników celebracji liturgicznej ma budzić świadomość obecności na nowej drodze zapoczątkowanej przez sakrament chrztu świętego, która prowadzi poprzez Eucharystię do pełni nadchodzącego świata.
Tę eschatologiczną interpretację obrazu szaty św. Paweł jeszcze bardziej rozwinął w listach do chrześcijan w Koryncie. W pierwszym z nich dostrzega, iż "trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, aby się przyodziało w nieśmiertelność" (1 Kor 15,53). Jeszcze głębszy wgląd w zrozumienie tej prawdy daje w drugim liście kierowanym do tej samej gminy. Apostoł Narodów nazywa ziemskie ciało przybytkiem doczesnego zamieszkania, który w naturalny sposób niszczeje i podlega nieuchronnemu procesowi unicestwienia. Jednocześnie spogląda on w kierunku wiecznego mieszkania od Boga. Obawia się zniszczenia ziemskiego przybytku, obawia się nagości, w której się znajduje. Ma jednak nadzieję, że nie tyle utraci przybytek, co raczej przywdzieje nowe odzienie, i że otrzyma niebieski przybytek - ostateczne ciało - jako nową szatę.
Apostoł daje wyraźne świadectwo, że nie chce utracić ciała, nie chce być bezcielesny. Nie pragnie on jednak ucieczki duszy z "niewoli ciała", ale przemiany, gdyż ma nadzieję na zmartwychwstanie. W ten sposób teologia szaty staje się teologią ciała, które jest zdecydowanie czymś więcej aniżeli tylko zewnętrznym odzieniem człowieka. Ciało rozpada się, jest jedynie przybytkiem, namiotem, ma wyraźnie charakter czasowy i przemijający. Równocześnie jest także antycypacją ciała ostatecznego, ostatecznej i pełnej postaci człowieczeństwa. Szata liturgiczna niesie w sobie to samo przesłanie. Nie jest utratą odzienia, lecz przywdzianiem odzienia nowego. Stąd znaczenie szaty liturgicznej wykracza poza znaczenie zewnętrznego odzienia - jest ona antycypacją nowego odzienia zmartwychwstałego Ciała Jezusa Chrystusa; tego, co jest nowe, co czeka nas po zniszczeniu "przybytku" i daje nam pewne "schronienie" (por. J 14, 2). W tym kontekście symbolika szaty biegnie jakby w dwu kierunkach. Z jednej strony jest ona znakiem świata uporządkowanego przez Stwórcę, a z drugiej stanowi zapowiedź ponownego odzyskania chwały utraconej w raju. W związku z tym musi zniknąć to wszystko, co ma charakter prywatny i indywidualny, aby stworzyć przestrzeń dla obecności i działania Chrystusa.
Przewodniczący danego zgromadzenia liturgicznego nie głosi wiernym swojej nauki i nie udziela ludziom siebie, lecz głosi Chrystusa i udziela wiernym Syna Bożego. Osoba pełniąca posługę czy funkcję liturgiczną jest narzędziem Chrystusa, który nie działa własną mocą, ale objawia obecność Tego, który jest, który był i który przychodzi (por. Ap 4, 8). W tym duchu należy odczytać słowa papieża Jana Pawła II, który podkreśla znaczenie szaty liturgicznej, gdyż ona oznacza godność danej posługi pełnionej w liturgii. Stanowi dowód wymiaru eklezjalnego, który ">przewyższa< charakter prywatny liturgii. Tej godności powinna odpowiadać postawa wewnętrzna i zewnętrzna uwidoczniona także w szatach liturgicznych...".
Symbolika odzienia sama w sobie oraz jej znaczenie jako znaku służby Bożej, niestety gdzieś się zagubiły na przestrzeni minionych wieków, chociaż strój liturgiczny w Kościele zawsze miał charakter obowiązkowy. Ta powinność opiera się jednak na tym, co jeden z teologów nazwał posymboliką nacechowaną pewną alegoryczną dowolnością. (...) Jest to o tyle zrozumiałe, że taka symbolika była dla ludzi najprostsza i zarazem najbardziej czytelna.
Szata liturgiczna w świetle aktualnych przepisów prawa kościelnego
Zagadnienia szat liturgicznych stały się przedmiotem refleksji Soboru Watykańskiego II. Chociaż soborowa konstytucja Sacrosanctum Concilium nie podaje jakichkolwiek szczegółowych dyspozycji odnośnie do szat liturgicznych, to jednak wskazano kierunki w procesie odnowy szat liturgicznych. Ojcowie soborowi omawiając kwestie sztuki sakralnej i sprzętu liturgicznego orzekli, że "zwłaszcza w odniesieniu do materiału oraz kształtu sprzętów i szat kościelnych, terytorialnym konferencjom biskupów udziela się władzy przystosowania tych rzeczy do miejscowych potrzeb i zwyczajów" (KL 128). W tym samym dokumencie odnotowano wyraźne wskazanie odnośnie do estetyki szeroko rozumianej sztuki kościelnej. Sobór zobowiązuje ordynariuszy do popierania wszelkich działań będących wyrazem opieki nad obszarem prawdziwej sztuki. W podejmowaniu decyzji winni się kierować kryterium szlachetnego piękna, wobec którego zewnętrzna okazałość ma charakter drugorzędny. Uwagi te dotyczą nie tylko zdobnictwa kościelnego, ale odnoszą się także do szat liturgicznych (por. KL 124).
Echem tych soborowych orzeczeń stały się dyspozycje zawarte w Ogólnym wprowadzeniu do Mszału rzymskiego. W dokumencie z roku 1969 jest wyraźne wskazanie o zróżnicowaniu szaty liturgicznej, w zależności od pełnionej funkcji: "W Kościele, który jest Ciałem Chrystusa, nie wszyscy członkowie spełniają jednakowe czynności. Ta różność funkcji w sprawowaniu kultu ukazuje się zewnętrznie przez różność szat liturgicznych. Dlatego szaty powinny być znakiem funkcji właściwej każdemu z posługujących. Poza tym szaty liturgiczne powinny podkreślać piękno czynności liturgicznych". O takim rozumieniu szat liturgicznych przypomina także instrukcja Redemptionis Sacramentum Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.
W nowym wydaniu Ogólnego wprowadzenia do Mszału rzymskiego z roku 2004 ta dyspozycja jest zasadniczo powtórzona z tą różnicą, że mowa o zróżnicowaniu funkcji podczas liturgii eucharystycznej. Artykuł tego dokumentu został poszerzony o zdanie, iż wszystkie szaty "przed oddaniem do użytku liturgicznego mogą zostać pobłogosławione zgodnie z obrzędem podanym w Rytuale Rzymskim".
Ponadto wydanie z roku 1969 precyzuje, iż "szatą liturgiczną wspólną dla duchownych i ministrantów wszystkich stopni jest alba", z dokładnym określeniem jej kroju i przepasania w biodrach paskiem. Natomiast nieco dalej ten sam dokument stwierdza, że "usługujący niżsi od diakona mogą włożyć albę lub inną szatę prawnie zatwierdzoną w poszczególnych krajach". W podobnym klimacie należy odczytać treść artykułu nowego wydania dokumentu z roku 2004, który określa, że "akolici, lektorzy oraz inni świeccy usługujący mogą ubierać się w albę albo w inną szatę prawnie zatwierdzoną dla danego kraju przez Konferencję Episkopatu".
Posoborowe prawodawstwo liturgiczne określa także formę (krój) szaty liturgicznej oraz zwraca uwagę na jej materiał. Sprawowanie liturgii twarzą zwróconą w stronę zgromadzenia zdecydowanie pomniejszyło znaczenie plecowych partii stroju, które w liturgii odgrywały istotną rolę. W obecnym czasie szata liturgiczna musi być dwustronnie wyważona, aby nie straciła na swoim wyrazie. W kwestii kroju alby wyznacznikiem staje się fakt, iż dla niektórych osób pełniących w liturgii posługę czy funkcję (lektor, nadzwyczajny szafarz Komunii świętej) stała się ona szatą zewnętrzną, podczas gdy dotychczas była ona szatą, na którą nakładano szaty wierzchnie (ornat czy dalmatyka). Ta sytuacja domaga się od alby odpowiedniego wykończenia w partiach przyszyjnych. Obydwa wydania Ogólnego wprowadzenia do Mszału rzymskiego opisują w szczegółach krój alby, która ma być "przepasana w biodrach paskiem. Jeżeli alba nie osłania dokładnie zwykłego stroju koło szyi, przed włożeniem alby należy nałożyć humerał".
Liturgiczne prawo Kościoła zwraca uwagę także na materiał (tworzywo) przeznaczony do wyrobu szaty. W obydwu wydaniach Ogólnego wprowadzenia spotkać można stwierdzenie, że sprawa ta leży w kompetencji Konferencji Episkopatu. Jednak "do sporządzania szat liturgicznych oprócz tradycyjnych materiałów można używać tkanin naturalnych, właściwych danemu krajowi, oraz tkanin sztucznych, byleby odpowiadały powadze liturgii i osoby". Postulat prostoty szat oraz oszczędność wyrazu artystycznego cechująca starożytność chrześcijańską znacznie lepiej odpowiada współczesnemu człowiekowi aniżeli bogactwo i przepych epoki baroku. Nie oznacza to, że odejście od przepychu ma się ograniczyć do preferowania miernych materiałów pod względem jakościowym. Jednak praktyka pokazuje, że nawet najlepiej przygotowany projekt nie przyniesie spodziewanych efektów, jeżeli dobór materiału będzie zupełnie przypadkowy. Od tkanin przeznaczonych do tworzenia szat liturgicznych należy wymagać wysokiej jakości. Natomiast każdy projektant i wykonawca szat powinien mieć przynajmniej fundamentalne rozeznanie w obszarze bogactwa asortymentu tkanin, które są dostarczane na rynek przez przemysł włókienniczy.

















